Poparzenie słoneczne
Ryzyko w Twojej okolicy, najbliższe 48 h
Sprawdź, czy lokalna prognoza sprzyja teraz tej chorobie.
Kiedy atakuje
Usuń przyczynę, nie objaw
Żaden oprysk tu nie pomoże. Przyczyną jest gleba, dostęp do wody, odżywienie lub temperatura — zmień warunek uprawy i oceniaj efekt po nowych przyrostach, nie po uszkodzonych liściach.
Niezakaźny
Nic nie przenosi się tu z rośliny na roślinę. Sąsiednie rośliny z tymi samymi objawami reagują na tę samą glebę, wodę lub pogodę — usuń przyczynę, zamiast izolować rośliny.
Można kompostować
Ten materiał nie przenosi patogenu, więc może trafić na zwykły kompostownik razem z resztą odpadów ogrodowych.
Kiedy i gdzie szukać
Przeglądaj rośliny gdy temperatura utrzymuje się w zakresie 32–45°C, przy suchym powietrzu poniżej 50%. Ryzyko rośnie po około 6 godzinach takich warunków z rzędu, więc najlepszy moment na przegląd to poranek po takiej nocy.
Objawy, po których się tu trafia
O chorobie
Poparzenie słoneczne to fizjologiczne uszkodzenie owoców i kory od intensywnego słońca i upału, częste na pomidorach, papryce i jabłkach, gdy okwiecenie jest przerzedzone przez cięcie, chorobę lub defoliację.
Objawy
Blade, papierowate, pęcherzykowate lub zapadnięte, wyblakłe plamy po nasłonecznionej stronie owocu, które mogą później gnić; na pniach drzew popękana, zapadnięta, martwa kora od strony południowo-zachodniej.
Zwalczanie ekologiczne
Utrzymuj zdrowe okrycie liściowe dające cień, stosuj agrowłókninę cieniującą w upały i unikaj silnego cięcia odsłaniającego owoce. Bieli pnie młodych drzew, by odbijały słońce.
Zwalczanie chemiczne
Nie dotyczy — poparzenie jest środowiskowe i zarządza się nim agrotechnicznie, nie chemicznie.
Zapobieganie
Unikaj nadmiernego cięcia, zwalczaj choroby liści powodujące defoliację, zapewnij popołudniowy cień w gorącym klimacie i bieli odsłonięte pnie.
Pokrewne problemy
Ryzyko „Poparzenie słoneczne” według lokalizacji
Każda lokalizacja ma policzony profil miesiąc po miesiącu z archiwum pogodowego — ile godzin w roku faktycznie spełnia progi tej choroby.


